niedziela, 1 czerwca 2014

Pamiętacie żabę upolowanà w łazience...otóż nie tylko ja upolowałam ale I zamordowałam, ususzyłam ja na śmierć. Prawdę mówiac to tego nie planowałam...po prostu zapomniałam o niej I tak kilka dni później znalazłam ja sucha i pomarszczona jak rodzynkę.
Dni mijaja jak zwykle szybko i już zaczynaja mi się mylić. Od kilku dni witamy i rejestrujemy studentów, którzy zlatuja do nas z 41 krajów świata. Zanim jednak baza szkoły wypełniona została setkami ludzi różnego wieku, koloru skóry I kultury, całà ekipá około 40 pracowników również z różnych zakatków świata, przygotowywaliśmy bazę, technicznie i administracyjnie organizujac wszystko na przybycie studentów. Poza praca każdego ranka mieliśmy cudowny czas uwielbienia i studiowania księgi Nehemiasza w kontekście przywódctwa i liderstwa. Czuję się tak błogosławiona majac możliwość pracować z tak niezwykłymi ludźmi. Oby jednak błogosławieństwo to nie zamieniło się w koszmar, ważnym jest by nie porównywać się z innymi. I chociaż jest to tak oczywista pułapka to jednak tak łatwo nam przychodzi w nia wpaść. Niewinne myśli, niczym "małe liski" otaczaja nas, grabiác nas z wolności i tożsamości. Gdy zaczynamy przegladać się w zwierciadle "czyjegoś życia", już wpadliśmy w sidła. Dlatego każdego dnia gdy wstaję, decyduję się przegladać w "twarzy Króla" w jego spojrzeniu pełnym miłości i pasji dla swego stworzenia, dla mnie. Życie od razu staje się kolorowsze :)
Pemba z lotu ptaka
Port
Dzisiaj jest 1 czerwca, dzień dziecka! Nie ważne ile masz lat...zawsze pozostaniesz dzieckiem. Tak więc wszystkiego najlepszego dzieciaki! W Mozambiku to również narodowy dzień dziecka. Wszystkie dzieciaki czekaja na ten dzień, gdyż oznacza to, że będzie kurczak, fanta i lizaki! Niektóre maszeruja kilka godzin, by dojść do naszej bazy gdzie przy pomocy kilkuset studentów służymy tym "najmniejszym". Nakarmiliśmy około 6000 dzieciaków...woohoo, konkretna liczba! Było intensywnie, tłoczno i wspaniale.
Długalachna kolejka po kurczaka. Ciàgnie się jeszcze za zakrętem.
W oczekiwaniu na kuraka, trzeba jakoś zabić czas. Dzieciaki próbowały usunáć tatuaże z ramienia Sary :)
Moje ulubione. Shelby z jedna z mamek w kościele.

3 komentarze:

  1. Przepraszam, że piszę tak bezpośrednio, ale czy istniałaby możliwość abym otrzymała od ciebie pocztówkę z miejsca, w którym przebywasz? Zbieram pocztówki z całego świata, a takiej z Afryki jeszcze nie mam. Oczywiście nic na siłę, pytam tak ogólnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na jaki adres wysłać mam pocztówke? Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  2. Witam
    szacun dla Pani...

    OdpowiedzUsuń